
Rozmowa z Grzegorzem Bieleckim, brązowym medalistą Mistrzostw Świata w Killeen-Teksas-USA w wyciskaniu sztangi leżąc (kategoria wagowa do 67.5 kg, grupa wiekowa juniorów starszych do 23 lat). Na co dzień zawodnikiem Ludowego Uczniowskiego Klubu Sportowego ,,Zieloni” Łańcut.
-W maju br. na zawodach w USA podniosłeś 180 kg ,czyli prawie 3 krotność swojej masy ciała. Ile lat pracujesz, aby osiągać tak imponujące wyniki?
- Tę konkurencję trenuję od 2005 roku. Treningi początkowo w formie zabawowej rozpocząłem bardzo wcześnie. W dzieciństwie byłem strasznym ,,niejadkiem”, co w konsekwencji doprowadziło do początków krzywicy (tzw. „klatka kurza”),którą stwierdził u mnie lekarz prowadzący badania okresowe w przedszkolu. Jako formę terapii zalecił mi ćwiczenia. Nie chciałem ćwiczyć z rehabilitantem w związku z powyższym ćwiczyłem systematycznie z moim tatą. Do treningów używaliśmy specjalnej ławeczki i małych odważników (hantli). Dzięki systematycznym ćwiczeniom szybko udało się skorygować powstałą wadę rozwojową. Jako uczeń szkoły podstawowej w klasie sportowej uczęszczałem na treningi sekcji zapaśniczej, piłki koszykowej i rekreacyjnie wykonywałem proste ćwiczenia w siłowni sportowej.
W okresie wakacyjnym uczestniczyłem w obozach sportowych, które były organizowane w różnych atrakcyjnych miejscach- nad morzem lub w górach. Dzięki temu na nogach przeszedłem prawie wszystkie szlaki turystyczne Tatr. Nabyty w dzieciństwie nawyk do aktywnego spędzania czasu wolnego pozostał mi do dzisiaj i stał się moją pasją życiową.
W wieku 14 lat zacząłem systematycznie ćwiczyć w siłowni sportowej. Były to typowe ćwiczenia kulturystyczne. Ćwiczenia te wykonywałem pod okiem trenera Adama Bieleckiego prywatnie mojego taty. W czasie wykonywania ćwiczeń w siłowni zauważyłem, że wyciskanie sztangi przychodzi mi z łatwością i wyciskam ciężary z którymi problemy mają znacznie ciężsi i starsi zawodnicy. I tak to się zaczęło.
- Mówisz o różnych dyscyplinach sportu, ale ostatecznie zdecydowałeś się na wyciskanie sztangi leżąc. Dlaczego „ławeczka”?
- A dlaczego nie. Przecież wyciskanie sztangi leżąc jest podstawowym ćwiczeniem wykonywanym przez większość zawodników wielu dyscyplin sportowych. Świetnie kształtuje sylwetkę, poprawia wydolność krążeniowo-oddechową i sprawność ogólną organizmu.
Mając 17 lat przeczytałem na stronie internetowej komunikat, że w Knurowie na Śląsku są organizowane Mistrzostwa Polski Młodzików do lat 18 i wspólnie z trenerem postanowiliśmy wziąć udział w tych zawodach. Nieoczekiwanie udało mi się je wygrać i zdobyć tytuł mistrza kraju, choć specjalnie nie przygotowywałem się do tego turnieju. Wtedy postanowiłem zostać przy tej dyscyplinie. Od tego momentu, to jest w ciągu pięciu lat zdobyłem Mistrzostwo Polski we wszystkich grupach wiekowych łącznie z seniorami w dwóch kategoriach wagowych, czyli do 67.5 kg i 75 kg.
- Obecnie trenujesz w klubie LUKS Zieloni Łańcut. Ile czasu na to poświęcasz i jak wygląda twój trening?
- Zwykle trenuję cztery razy w tygodniu po 1 godzinie. Staram się ćwiczyć prawie wszystkie partie mięśniowe. Przed zawodami trenuję intensywniej koncentrując się na wyciskaniu i doskonaleniu techniki wykonywania podejść. Oczywiście trening prowadzę specjalnie opracowanym programem, który jak widać daje oczekiwane efekty.
- Klub LUKS Zieloni Łańcut może pochwalić się wieloma sukcesami, czy dziś można mówić, że Łańcut jest bądź wkrótce stanie się kuźnią kadr dla sportów siłowych?
- Myślę , że można tak powiedzieć. Na razie jestem najbardziej utytułowanym zawodnikiem naszego klubu, ale w moje ślady idą inni. Mam tu ma myśli Macieja Magonia, który startując w ubiegłym tygodniu w Pucharze Polski Seniorów w Kielcach w kategorii wagowej do 110 kg zdobył V miejsce i ustanowił rekord życiowy wynikiem 202.5 kg i Monikę Sroczyk która startując z seniorkami zdobyła brązowy medal i ustanowiła rekord Polski w kategorii wagowej do 56 kg w grupie wiekowej młodziczek (do lat 18). W klubie trenują również inni medaliści Mistrzostw Polski.
Są też młodzi adepci którzy przychodzą do nas, pytają jak trenować i podpatrują treningi starszych kolegów. Cieszy to, że takich osób jest coraz więcej. Sądzę też, że do ćwiczeń w klubie przyciąga atmosfera panująca w czasie treningów.
- Wasze sukcesy przekładają się na wzrost popularności sportów siłowych, a czy w ślad za tym idą dodatkowe pieniądze na rozwój?
- Każdy sport potrzebuje pieniędzy. My póki co nie możemy marzyć o takich środkach, jak zawodnicy z Sokoła czy ŁKS Łańcut, choć w Polsce dużo robimy dla promocji naszego miasta. Przykładowo na mistrzostwach w USA, byłem jedynym zawodnikiem z Polski południowo-wschodniej. Dzięki temu coraz więcej ludzi zaczyna kojarzyć Łańcut nie tylko z zamkiem, czy festiwalami muzycznymi, ale również ze sportami siłowymi. Skoro mowa o pieniądzach, to przy okazji chciałbym podziękować sponsorom dzięki, którym mój udział w Mistrzostwach Świata w USA był możliwy, czyli Staroście Powiatu Łańcuckiego Panu A. Krzysztoniowi, Burmistrzowi Miasta Łańcut Panu S. Gwizdakowi, Prezesowi Banku Spółdzielczego w Łańcucie Panu W. Kozłowskiemu, właścicielowi firmy TECHGRAF Łańcut P. Tejchmanowi, właścicielowi Pracowni ,,Uśmiech” Rzeszów P. Mach, właścicielowi firmy ANKOP PPHU A. Wronie i Firmie Fotograficznej “FOTOS” s.c. Barbara i Roman Łyko.
- Na czym polega twoja dyscyplina sportu?
- Wyciskanie sztangi leżąc, to jedna z konkurencji trójboju siłowego. Niezorientowanym wyjaśnię, że w skład trójboju wchodzą trzy konkurencję: przysiad ze sztangą, ciąg martwy i wyciskanie leżąc. Od ponad trzydziestu lat są rozgrywane w tej dyscyplinie Igrzyska Paraolimpijskie, Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy i mistrzostwa krajowe. Aktualnie w Polsce mamy 64 kluby zarejestrowane w Polskim Związku Kulturystyki Fitness i Trójboju Siłowego, w których ćwiczy uzdolniona sportowo młodzież i dorośli.
- Nie przychodzi ci ochota, aby uprawiać sporty olimpijskie np. podnoszenie ciężarów?
- Kiedyś myślałem o tym, ale podnoszenie ciężarów jest ryzykowne dla zdrowia, szczególnie dla kręgosłupa. Ławeczka jest dużo bezpieczniejsza.
- Jak w takim razie będzie się rozwijać twoja sportowa kariera?
- Chciałbym nadal ćwiczyć wyciskanie sztangi leżąc. Od 2005 r. zdobyłem 13 tytułów Mistrza Polski , 6 razy pobiłem Rekord Polski, zdobyłem trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata i czwarte na Mistrzostwach Europy. W przyszłym roku Mistrzostwa Świata odbędą się w Wiedniu. Moim celem jest wygrać te zawody w kategorii seniorów i być może ustanowić nowy rekord….
- Sportom siłowym często towarzyszą opinie o powszechności niedozwolonych środków dopingujących, zwiększających masę i siłę zawodników.
- Mogę opowiedzieć, jak to jest w moim przypadku, czyli osoby należącej do kadry narodowej. Każdy z nas podlega kontroli antydopingowej 24 godziny na dobę. Nawet będąc w domu musimy liczyć się z tym, że zostaniemy skontrolowani. Gdyby testy wykazały, że coś jest nie tak, to taka osoba zostaje zdyskwalifikowana oraz obciążona karą finansową. Na każdych zawodach rangi mistrzowskiej pracują komisje antydopingowe, które po starcie zawodników losowo poddają ich kontroli.
- Na zakończenie, czy mógłbyś udzielić kilku rad osobom chcącym rozpocząć treningi w siłowni sportowej.
- Bardzo proszę. Pierwszą rzeczą którą należy zrobić to upewnić się, że nie ma żadnych przeciwwskazań lekarskich. Początki zawsze są trudne, proponuję treningi rozpocząć pod okiem instruktora, który nauczy nas poprawnie wykonywać ćwiczenia i asekurację. Każdy trening należy rozpoczynać od solidnej rozgrzewki. W planowaniu naszych zajęć należy uwzględnić: wiek, płeć, czas trwania i intensywność wykonywanych ćwiczeń.
Należy bezwzględnie pamiętać o zasadzie stopniowania trudności. Mówiąc prościej zaczynamy od elementów prostszych i z czasem przechodzimy do bardziej skomplikowanych. Obciążenia treningowe zwiększamy wraz ze wzrostem siły.
Po bardziej szczegółowe informacje zapraszam do naszego klubu i na naszą stronę www.luks.zieloni.lancut.org
- Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów.
Rozmawiał Tomasz Kuźniar
W lipcowym wydaniu Korespondent Łańcucki ukaże się wywiad z zawodnikiem naszego klubu – Medalistą Mistrzostw Świata Grzegorzem Bieleckim. A już teraz wywiad został opublikowany na stronie internetowej www.korespondent24.pl Rozmowę z Grzegorzem przeprowadził Pan Tomasz Kuźniar.
